Centrum Usług Bankowych Padł rekord zwolnień z winy pracodawców - tak źle nie było od 12 lat - Banking Magazine I Banki Kredyty Pożyczki Ubezpieczenia Oszczędzanie
Home / News / Padł rekord zwolnień z winy pracodawców – tak źle nie było od 12 lat

Padł rekord zwolnień z winy pracodawców – tak źle nie było od 12 lat 0

Padł rekord zwolnień z winy pracodawców - tak źle nie było od 12 lat

Aż o 56 proc. wzrosła liczba zwolnionych z winy pracodawcy w porównaniu z rokiem 2012. W ubiegłym roku w urzędach pracy zarejestrowało się około 160 tys. osób, które straciły etat z winy zakładów, czyli z powodu upadłości firm lub ich likwidacji, kłopotów finansowych przedsiębiorstwa albo zmian organizacyjnych, produkcyjnych lub technicznych. To aż o 56 proc. więcej niż w roku poprzednim i najwięcej od 12 lat. Według Głównego Urzędu Statystycznego pobity został rekord z początku wieku.

 

Zwolnienia z powodu likwidacji zakładów lub ich restrukturyzacji, wpłynęły na strukturę zatrudnienia w wielu branżach, między innymi na zmniejszenie liczby pracujących w budownictwie (o 42 tys.) czy energetyce (o 8 tys.). Zwolnienia dotknęły także firmy produkujące komputery, wyroby elektroniczne i optyczne – o 5 tys., zatrudnionych w przemyśle spożywczym o 4 tys., a w hutnictwie o 2 tys. Pracę tracili także pracownicy m.in. firm ubezpieczeniowych, telekomunikacyjnych i banków. Eksperci tłumaczą, że tak duża liczba zwolnionych to efekt spadku popytu w pierwszej połowie 2013 r. – upadły wówczas 454 przedsiębiorstwa. To 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku 2012 r..


– To przede wszystkim efekt dołka koniunktury z pierwszej połowy ubiegłego roku – ocenia Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Banku. Mieliśmy wtedy do czynienia z niskim popytem krajowym, który zmuszał przedsiębiorstwa do redukcji kosztów. Wiele firm obniżało je poprzez restrukturyzację zatrudnienia.

 

Zdaniem ekspertów w tym roku będzie nieco lepiej, bo dołek koniunktury gospodarczej mamy już za sobą. Potwierdza to statystyka. Po wzroście PKB w I kw. o zaledwie 0,5 proc., a w II kw. o 0,8 proc., w III kw. gospodarka urosła już o 1,9 proc. Natomiast w IV kw. PKB mógł się zwiększyć o 2,3 proc. – szacują analitycy. Jednak bezrobocie nadal będzie wysokie – w prognozach instytutów badawczych i ekspertów przewiduje się, że na końcu tego roku stopa bezrobocia rejestrowanego utrzyma się na poziomie ponad 13 proc., czyli takim samym, jak w dwóch poprzednich latach.

 

– Choć gospodarka przyspiesza, to nie można się jednak spodziewać znaczącej poprawy na rynku pracy – twierdzi Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Dodaje, że wprawdzie przedsiębiorstwa będą ograniczać zwolnienia, to jednak nadal będą tworzyć stosunkowo mało miejsc pracy. – Przede wszystkim dlatego, że nawet po restrukturyzacji zatrudnienia wiele firm ma wciąż niewykorzystane możliwości produkcyjne, które będą uruchamiane wraz ze wzrostem zapotrzebowania na ich produkty – wyjaśnia Sędzimir. Ponadto przedsiębiorcy zamiast tworzyć nowe etaty, będą dążyć do zwiększenia wydajności pracy pracowników.

 

Martyna Sarniak


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright Sfera Finansów S.A. 

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites