Centrum Usług Bankowych Rośnie pozycja Polski na światowym rynku whisky - Banking Magazine I Banki Kredyty Pożyczki Ubezpieczenia Oszczędzanie
Home / Po godzinach / Rośnie pozycja Polski na światowym rynku whisky

Rośnie pozycja Polski na światowym rynku whisky 0

Rośnie pozycja Polski na światowym rynku whisky

Polacy pokochali whisky, whisky pokochała Polaków. Tak w skrócie można określić zmianę jaka zaszła w ciągu ostatnich kilku lat. Wprawdzie wciąż nie jesteśmy na tym rynku potęgą, ale w przyszłości może się to zmienić.


Polska do niedawna nie była ważnym rynkiem dla producentów whisky. Stopniowo jednak nasza pozycja się poprawia, a potencjał polskiego rynku dostrzegany jest przez coraz większą liczbę producentów i dystrybutorów. Według danych The IWSR (International Wine & Spirit Research) w ciągu ostatnich 10 lat sprzedaż whisky w Polsce rosła w tempie ok. 20 proc. rocznie. Polska była w związku z tym jednym z najszybciej rozwijających się rynków whisky na świecie. Według prognoz nad Wisłą będziemy mieli do czynienia z rocznym 8-proc. wzrostem spożycia tego trunku przez kolejne 5 lat.


Polska – jeden z największych odbiorców szkockiej

Warto dodać, że już drugi rok z rzędu w raporcie Scotch Whisky Association – stowarzyszenia producentów szkockiej whisky – Polska znalazła się w pierwszej dwudziestce największych odbiorców tego trunku. W roku 2012 pierwszy raz znaleźliśmy się w tym gronie sprowadzając ze Szkocji 19,2 mln butelek (0,7 l.) tego trunku i uplasowaliśmy się na 16 miejscu na świecie pod względem wielkości zakupów. W 2013 r. do Polski trafiło z kolei 26,7 mln butelek o łącznej wartości 60 mln funtów. Dzięki temu wynikowi pod względem wielkości zakupów znaleźliśmy się już na 11 miejscu na świecie, a pod względem wartości na 17.

Struktura konsumpcji alkoholu w Polsce zmienia się wraz ze wzrostem zamożności. Mimo zaklinania rzeczywistości przez niektórych artystów („wódeczka lepsza niż whisky i ‘dżiny’”- Donatan i Cleo) w segmencie mocnych trunków rośnie udział produktów ze Szkocji. Zmienia się styl życia, coraz więcej podróżujemy, co oczywiście ma odbicie także w strukturze konsumpcji alkoholu. Moda na picie whisky dociera do coraz większej liczby osób, również za sprawą największych dyskontów, które coraz mocniej promują alkohole zagraniczne – wina i whisky.

Whisky to nie tylko trunek

– Mijają już czasy kiedy whisky kojarzyła się tylko z piciem „rudej wódy na myszach” z colą i lodem. Pojawia się zainteresowanie degustacjami single maltów, które pozwalają na odkrywanie poszczególnych warstw zapachu i smaku. Wraz z nimi poznajemy regiony i miejsca produkcji whisky, a także ich historie. W konsekwencji zaczynamy coraz więcej podróżować, odwiedzać destylarnie, festiwale whisky, poznawać nowych ludzi i wymieniać się doświadczeniami w badaniu świata whisky. – powiedział Łukasz Kreft, miłośnik whisky prowadzący bloga lukloveswhisky.pl.

W Polsce wytworzyła się również spora grupa miłośników tego trunku, zajmujących się kolekcjonowaniem rzadkich i starych butelek whisky. Dzięki temu, staliśmy się również atrakcyjnym i liczącym się krajem dla producentów oraz dystrybutorów ekskluzywnych i limitowanych edycji tego trunku. Najlepszym dowodem na to może być fakt, że rzadko decydują się oni na oficjalną premierę swoich wyrobów poza Wyspami Brytyjskimi, a w Polsce organizują ją po raz trzeci. Do tej pory takie wydarzenia, jeżeli już były organizowane poza granicami Zjednoczonego Królestwa, to odbywały się właściwie wyłącznie w USA lub na Dalekim Wschodzie.

Rzadkie whisky trafiają nad Wisłę

Pierwszy raz tego typu wydarzenie w Polsce miało miejsce w maju 2012 r., kiedy to w Warszawie odbyła się światowa premiera najstarszej whisky z destylarni Glenfarclas. Z tej okazji przyjechał do Polski George Grant, przedstawiciel szóstego pokolenia rodziny Grantów zarządzających destylarnią, aby zaprezentować limitowaną edycję 400 butelek 58-letniego trunku. Rok po tym wydarzeniu miała miejsce w Warszawie premiera najstarszej whisky z nieczynnej już japońskiej destylarni Karuizawa. Edycja składa się z zaledwie 143 butelek z 48-letnim trunkiem. Z kolei 13 maja tego roku odbyła się w Warszawie premiera trzeciej najstarszej whisky na świecie. Trunek powstał w destylarni Glen Grant w 1948 r. i przez kolejne 66 lat leżakował w dębowej beczce w magazynach firmy Gordon & MacPhail. Jej zawartość została rozlana w tym roku do zaledwie 160 numerowanych butelek.

– Polacy oczywiście nadal piją w większości tańsze whisky mieszane (czyli blended), produkowane na skalę przemysłową. W Polsce powstała jednak grupa miłośników i kolekcjonerów, którzy potrafią docenić rzadkie, stare i unikalne whisky single malt. Są to ludzie, którzy lubią odkrywać nowe trunki, poznawać smaki i po prostu delektować się dobrą whisky. Część z nich to również kolekcjonerzy, którzy polują na unikalne butelki i mogą sobie pozwolić na ich zakup. To sprawia, że stajemy się atrakcyjnym krajem dla producentów ekskluzywnych edycji takich trunków. Nie powinny nas dziwić w związku z tym tego typu wydarzenia odbywające się nad Wisłą w przyszłości. – mówi Paweł Morozowicz, Zarządzający Portfelem Alkoholi Inwestycyjnych w Wealth Solutions.

Do picia i do portfela

– Butelki whisky z pamiątkowych edycji, powstałych z jednej beczki w ramach limitowanych serii przyciągają zainteresowanie zarówno kolekcjonerów, jak i inwestorów. – powiedział Andy Simpson z firmy Whisky Highland, monitorującej rynek tego trunku. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ, ze względu na rzadkość oraz duży popyt, butelki whisky powstałe w ramach takich edycji drożeją w czasie, a ceny ich wejścia na rynek stale rosną. Oczywiście fakt ten również wpływa na atrakcyjność tego rynku oraz rosnące zainteresowanie tym trunkiem w Polsce.

58-letni Glenfarclas 1953, gdy pojawił się w sprzedaży w 2012 r. kosztował 2,5 tys. funtów. Dziś 60-letni Glenfarclas wchodzi na rynek w cenie… 14,5 tys. funtów. Wspominana już Karuizawa 1964, której premiera dobyła się w Polsce w 2013 r., była oferowana kupującym po 4,7 tys. funtów. W tym roku Karuizawa z 1960 r. sprzedawana jest już po 17 tys. funtów. Za 70-letniego Glenliveta i Mortlacha – dwie najstarsze whisky na świecie – obecnie także trzeba zapłacić po 17 tys. funtów. Takie liczby oczywiście przemawiają do wyobraźni i sprawiają, że Polacy już nie tylko piją oraz kolekcjonują whisky, ale wykorzystują ją również jako lokatę kapitału. Do tej pory zainwestowaliśmy w ten sposób już 25 mln zł.

 

Źródło: Wealth Solutions

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright Sfera Finansów S.A. 

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites